Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Round Robin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Round Robin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2014

Koniec...!!!!

To już ostatni UFOk z serii RRów. Jak mnie to niezwykle cieszy :). W zasadzie skończyłam go 2 tygodnie temu, ale ze wzg. na brak działającego kabelka - nie mogłam nic zrzucić do komputera. Dlatego dopiero teraz się chwalę, że NARESZCIE skończyłam te RRy i nigdy, ale to nigdy więcej nie będę brać udziału w takiej zabawie, bo to NIE MA SENSU. Ludzie nie przesyłają prac dalej, nikt się nie chce przyznać kto ma Twoją pracę i generalnie po 3 latach wróciła do mnie słownie 1 praca, którą zaczęłam. Dlatego niezwykle cieszy mnie fakt, że udało mi się to skończyć i nie będę musiała już postawić ani jednego krzyżyka na cudzej kanwie. 

Co prawda ciekawe było poznanie technik innych osób, ale moja technika haftowania zdecydowanie się różni od pozostałych i wolę pozostać przy swojej zamiast męczyć się, żeby wyhaftować coś w technice innej osoby. Jest to trudniejsze i nigdy w życiu tyle razy się się tak nie pomyliłam jak w ostatnim RRze :).

Tak czy siak - oto zdjęcia mojej ostatniej pracy i gotowego obrazka Tea Time. 



wtorek, 11 lutego 2014

UFOki część 2

Kolejny UFOk skończony. Byłby wczoraj, gdyby mi nitki nie zabrakło. Jeszcze jeden pozostał i to będzie ostatni obrazek z tej serii, ale szczerze powiedziawszy nie wiem, czy mam siły na to, żeby ten ostatni wyhaftować teraz za jednym zamachem. Chyba nie bardzo, bo nawet w moich specjalnych okularach z zoomem - już mi się krzyżyki rozjeżdżają. To chyba ta jaskra, o której pewna pani B. pisała :))). Kto wie o co chodzi - to wie. Reklamy jej dodatkowej nie będę robić - dosyć krwi napsuł ten artykuł wielu osobom.

No, ale jakby wracając do tematu - ta kanwa mi się podoba. 18-tka z wyglądu, 2 niteczki. Fajnie to wygląda - takie intensywne i skupione. Poprzedni UFOk wyszywany na życzenie właścicielki 1 nitką - wg mnie kolory wyglądają tak jakoś wypłowiałe. Ale być może kwestia gustu.

Także jak to mówią 1 more to go. Tylko chyba będzie musiał trochę nabrać mocy urzędowej, zwłaszcza, że dotarł niedawno :).

Nie przedłużając - oto kilka zdjęć:






***********
Anja - nic dodać, nic ująć jeśli chodzi o RR-y. Też prosiłam o przesłanie, ale echo odzewu. Także kończę to i kończę RR-y w ogóle. Nikt mnie już nie namówi :). Co do puzzli - to jak widzisz - na podłodze wciśnięta je układam :). Postępy kolejne już są, ale pewnie jeszcze trochę mi zajmie. Niefajnie, że na podłodze, bo po 2 godzinach ślęczenia nad puzzlami - bolą mnie strasznie krzyże :(. I dlatego tak to wolno idzie. Przy stole byłoby o niebo lepiej.

niedziela, 10 lutego 2013

Round Robin powraca / Round Robin returns

Dawno nie haftowałam nic w ramach naszej zabawy RR. Ostatnio dotarła do mnie kanwa z Tea Time. Zatem dzisiaj to co udało mi się w końcu skończyć. Jutro kanwa leci dalej. 

It's been a while since I was stitching Round Robin's canvas. Recently I've received one with Tea Time. So today I am showing you what I did. Tomorrow I am sending it forward.



Ostatnio też haftowałam metki dla pewnej małej panny. Całą serię metek :). Z biedronkami :).

Some time ago I also stitched some name tags for a small Missy. A whole series of them :). With ladybugs:).



*****************

Wszystkim ślicznie dziękuję za słowa uznania pod moim ostatnim postem. Aż się nie spodziewałam, że aż tylu osobom się to spodoba, no ale kociaki są słodziaki, więc nie powinnam się dziwić :)

Bożenas - przez jakiś czas nie było weryfikacji obrazkowej, ale dzienne dostawałam ponad 100 maili ze spamem, więc mając dość codziennego usuwania tego spamu - weryfikacja powróciła. Wiem, że jest to upierdliwe, zwłaszcza odkąd trzeba wpisać 2 słowa, a nie jedno, ale przynajmniej mi skrzynki mailowej nie spamują. Także przykro mi, ale na razie pozostanie.

Anita - jeśli chcesz jakiś wzór - to napisz do mnie maila, bo niestety nie masz konta na blogspocie i nie mogę Tobie nic przesłać. Nawet gdybym chciała :).



poniedziałek, 1 października 2012

RR Boots - KONIEC / RR Boots - THE END

W końcu doszłam do końca kolejnych RRów. RR Boots dla mnie się zakończyły i wysyłam ostatnie kanwy dalej. Kiedy moja dotrze - to jeszcze zagadka. Tym niemniej - nie muszę już ich haftować. Szczerze powiedziawszy - tak jak na początku podobały mi się te wzory - tak przez te 2 lata (?!?) mało ich nie znienawidziłam :). Naprawdę cieszę się, że to już koniec chociaż jednych RR-ów. Na koniec kilka fotek.

Kanwa Kasi, która jak zaglądałam na jej bloga od 2010 r już go przestała prowadzić... niestety.



Kanwa Agnieszki.





Kanwy już poleciały, a Agnieszka będzie szczęśliwą posiadaczką ukończonej kanwy.



środa, 19 września 2012

Round Robin

Odsłona kolejnego obrazka z RR Herbaciany. 4 obrazek w kolejności dzisiaj, a 5 się kończy, więc może uda mi się pochwalić tym jutro.

The 4th picture in a row from RR Tea Time. The 5th picture is just being stitched. Perhaps tomorrow I will be able to show you all.





poniedziałek, 23 lipca 2012

RR-y na tapecie / Round Robin's at last

W końcu zabrałam się za RR-y. Powiem szczerze, że zabrałam się za nie, jak tylko przyszły, ale pod sam koniec haftowania pierwszego obrazka okazało się, że przesunęłam wzór o 10 kratek w dół i czekałam na zgodę Milenki (właścicielki kanwy), czy może tak zostać. A że dostałam zielone światło - to w końcu nabrałam ochoty, żeby skończyć i zrobić drugi obrazek. A oto efekty:

Finally I decided to finish Round Robins. to tell you the truth - I already did, but I made a mistake and only notice it when I was to do the backstiches. I moved a whole drawing 10 stitched down. So I wrote the the canva's owner and when I got a green light I finished the other picture too. And here are the effects:



A to już kanwa Basi z blogu: maurycjusz.blox.pl
And this is Baisa's canva from maurycjusz.blox.pl blog.




Kanwy jutro polecą dalej, a ja czekam na kolejne 2 kanwy od Milenki. 
Tomorrow I am sending them forward. Milenka promised to send 2 new ones.

A teraz - tadam - moje nowe eye glassy :) Teraz mam takie zoomy w oczach, że normalnie 18-tka to wydaje mi się zbyt duża. Takie kulfoniaste krzyżyki są, że hoho. Chyba się przeczucę na 20-tkę :)))

And now - here you go - my completely new, only for stitching eye glasses. Or so called "zoom". Now when I' stitching on 18'' canva it seems to be so big. I think I switch to 20" :)))


środa, 13 czerwca 2012

Co robiłam jak mnie tu nie było :) / What have I done when I was not here :)

Pracuje się, pracuje się i jeszcze raz się pracuje. A w tzw międzyczasie dostałam mój własny osobisty RR Gardens - prawie ukończony, bo jak się przyjrzałam dokładniej - to tam 3 obrazek jest niedokończony. Ale co tam - jest. Jako jedyny z tych dotychczasowych, w których biorę udział. No szok normalnie. :)

Well I am working still and still, but in the meantime I got my own private RR Gardens. Almost finished as when I was watching it more carefully - it turned out that No 3 is not finished, but who cares. At least I got it back as one of the first RR that I participate in. I am in a big shock!!!

Poza tym dostałam kilka pozostałych RRów. Teraz nie zabijajcie, ale nie pamiętam jakie. Na pewno dostałam 2 RR Tea Time. I z ochotą ruszyłam do wyszywania. Wyhaftowałam prawie cały obrazek i... okazało się, że się walnęłam o 10 kratek!!!! I piórka mi opadły. Nie wiem co z tym fantem zrobić, bo naprawdę, ale to naprawdę nie chce mi się pruć :). Czekam co powie właścicielka.

Besides I got some other RRs. Please don't kill me, but I don't remember which ones. For sure I got 2 with Tea time. And I started to stitch it. I almost finished all picture when I found out that I did it 10 stitches too low!!!! And I lost my willingness to stitch it. I have no clue what to do. I don't feel like unstitch it all. I asked the owner and I will see what she says.

Cóż tam jeszcze - zakończyłam remont (połowicznie), bo póki co zrobiłam tylko pokoje i przedpokój. pozostała jeszcze łazienka i kuchnia. Ale póki co wakacje się zaczynają i przenoszę się na ten czas za miasto, więc na pewno teraz nie będę remontować. Zdjęć nie chce mi się robić. Sorry :) Może potem. 

What else? Well I finished my redecoration. At least I finished my rooms and corridor. I still need to repaint my bathroom and kitchen. But for now the holidays start and I move out from the city so for now I definitely won't be painting anything. No photos at all - I don't feel like taking them. Sorry :) Maybe later.

Na koniec zostawiam Was ze zdjęciem (niezbyt udanym, ale co tam) moim i mojej Myszki z występu jaki dali na Festynie w Parku Wilsona. Jej grupa z przedszkola wystąpiła na scenie z przedstawieniem Czerwonego Kopciuszka. Moja Myszka była akurat Kwiatkiem, ale trudno, żeby w 25 osobowej grupie każdy był Kapciuszkiem, prawda ? :)

I leave you with a photo taken during a Fete in Wilsons Park. My little Missy was performing Little Red Riding Hood together with her group from Kindergarten. Little Missy played a Flower, but it's a bit difficult that in a 25-persons group all kids played the main role :)



Edit: 25.06.2012

Hehe, dopiero dzisiaj po komentarzu Alojki zorientowałam się, że napisałam Czerwony Kopciuszek a nie Czerwony Kapturek :))), A to Ci nowa bajka.

PS.
Już niebawem nowy post. Obiecuję :)

sobota, 10 marca 2012

Kolejny RR / Another RR

Zanim pokażę Wam kolejny RR, który w końcu wymęczyłam - pochwalę się zdjęciem mojej małej panny, która tym razem na Balu Sportowca była przebrana za Baletnicę. Ekhmm przepraszam Baletnicę Księżniczkę :). No przecież Księżniczka musi być :).

Sukienka produkcji mamusi. Dla chętnych i leniwych - tutorial dla No Sew Tutu można znaleźć TUTAJ. Mysza moja jak zawsze zadowolona :).

Before I show you another RR I have finally finished - I want to show you a picture of my little Miss dressed as Princess Ballerina for her Kindergarden Ballroom Dance. No Sew Tutu was made by Mummy and if someone is interested how - you can find out HERE


A to jak już wspomniałam kolejny RR i ostatni jak na razie, który miałam w domu. Też już powoli dochodzimy do końca. Jeszcze tylko jeden obrazek i NARESZCIE będzie koniec :). Kanwa Milenki. Poleciała już dalej.  A ja teraz kończę metryczkę w wersji XL i powinnam ją do jutra skończyć. Poza tym mam ambitne plany szyciowe, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy, bo właśnie obleciał mnie leniuch i chyba muszę nadrobić moje braki w spaniu. No ale zobaczymy.

As I have already mentioned - here is another RR. It's the last one that I had at home and luckily I don't have any. Only one picture left and finally it will be over after over 2 years :). I sent it out yesterday. Currently I am working on a baby's birth sampler in XL size. I should finish it until tomorrow. Besides I plan to sew something but I am not sure if I do any of this that I planned as I got lazy and probably I will spend time trying to gain some sleep. Well, we will see :)


wtorek, 28 lutego 2012

W końcu / At last

W końcu skończyłam mój pierwszy RR. Co prawda jest to czwarty jaki zaczęłam, ale jako pierwszy się zakończył. Albo inaczej - ja dobrnęłam do ostatniego obrazka. Także teraz czekam już tylko na wyhaftowaną moją kanwę, która gdzieś tam po Polsce krąży :).

I have finally finished my first Round Robin. Although it is my 4th RR that I have started, but it's the first one that it's finished. Or otherwise - I have finished the last picture from this RR. So now I just wait for my canvas to return.

A tak prezentują się ostatnie 2 obrazki na kanwie Agulki77 i Naszej Zuzi.
And here are the last 2 pictures on Agulki77's and Naszej Zuzui"s canvas.


Oto kanwa Agulki77 i przedostatni obrazek - Sunken Garden.
Here is Agulka's canva and Sunken Garden picture.



A to kanwa Naszj Zuzi i ostatni obrazek - Beer Garden.
Nasza Zuzia's canva and Beer Garden.



A teraz pokażę Wam, co robiłyśmy z moją Myszką w weekend. W Poznaniu na Termach Maltańskich odbył się Mityng w Pływaniu Synchronicznym. Zawsze mi się to bardzo podobało, jak oglądałam w TV, a teraz skoro można było podziwiać na żywo - to wybrałyśmy się razem na pokazy.

And now I show you what me and my daughter have done during last weekend. We have watched Synchronized Swimming Cup that took place in Poznan at Malta's Terms (Baths). I've always liked to watch it so I though to it should be great to see it live when there is a chance.



A tutaj krótki filmik jednego z zespołów. Sorry za jakość, ale to mój mały stary aparat a nie kamera. I muza też nie najciekawsza. Ale primo - dziwną muzykę generalnie wybierały te zespoły, secundo - straszna akustyka na basenie. Wszystko się odbijało. Ale popodziwiać można. A przecież oto chodzi :)

And a short movie showing you one of the team. Sorry for a low quality but it's just a photo camera. :) But at least it gives you some idea. :-)


***********

Wszystkim pięknie dziękuję za słowa uznania dla naszych muffinek. Michasia była wniebowzięta słysząc te wszystkie pochwały :-).



czwartek, 9 lutego 2012

Różności / Varia

For English - please follow the blue text this time :)

Ostatnio nie mam czasu na blog chociażbym bardzo chciała. Dlatego dzisiaj wrzucę Wam zdjęcia wszystkiego po trochu. Trochę RRów, trochę metryczek, trochę wymianek, trochę candy i trochę zakupów.

Lately I haven't got enough time to blog even though I wish I had. That's why today you can see some bits of everything. A bit of RR, a bit of baby birth samplers, bit of exchanges, bit of candies and bit of my recent shopping.

Zacznę może od aktualnych robótek. Ślęczę na RR Gardens Agulki77. Tym razem Sunken Garden na tapecie. Chociaż póki co mam niewiele.

Maybe I start with my recent craft. Currently I am working on RR Gardens. This time it's Sunken Garden picture. As you can see - not much to show :)


Ale mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj przybędzie trochę. Poza tym skończyłam 2 metryczki na zamówienie. Jedna dla kruszynki urodzonej już w tym roku :).

I hope that I'll have some more by the end of this evening. Besides I have finished 2 baby birth samplers. One is done for a little boy born already in 2012. 





To teraz pochwalę się Wam co wczoraj udało mi się przypadkiem zakupić w tzw. second handzie. Normalnie nie potrafię kupować w takich sklepach, bo absolutnie nie umiem wyszukać niczego fajnego i zazdroszczę tym, co potrafią wydłubać perełki. Ale tym razem ta suknia rzuciła mi się w oczy. Uwielbiam białe rzeczy, a do tego ten haft. Po prostu musiałam ją mieć. A że rozmiar troszkę za mały - to przynajmniej mam motywację, żeby do lata zrzucić nadmiar kochanego ciała :). Poza tym nawet jeśli nie wejdę  - to i tak było warto! Całe 10 zł za taką kieckę - to normalnie rozpusta w biały dzień :)))

Now I will show what I got in so-called second hand shop. Usually I am so bad at shopping in such shops and sometimes I really envy other persons that they can actually find real pearls. But this time I was lucky. I went in and saw this white dress with beautiful hand stitched flowers. I just had to have it! Although the size is a bit small for me, but at least I found myself a motivation to loose some weight before summer. And even if I don't succeed - it was still worth it! Only 10 PLN for such a dress - what else can you imagine :)))





No. A tak poza tym, to - ostatnio wygrałam w rozdawajce u Uli. Super fajna książka do poczytania, a do tego jeszcze fajniesza zakładka. Ale trudno się dziwić, skoro Ula szyje takie fajne rzeczy :).

Few days ago I got lucky again. I won in a small competition at Ula's blog. I got a great book and even greater bookmark. But no wonder. Ula can saw great things. 


Poza tym pokażę Wam zajawkę mojej niespodzianki otrzymanej w ramach Walentynkowej Wymiany. Ja już wiem co jest w środku, ale Wy zobaczycie dopiero 14 lutego :))

And at the end a small preview what I got in Valentine's Exchange. More to find out on 14th February. It also concerns my earlier previews :))) Thank you all for your nice comments. 


Wtedy też pokażę Wam co takiego Walentynkowego zrobiłam dla pozostałych. A tymczasem dziękuję bardzo za wszystkie słowa uznania.

Donoszę spiesznie, że ze stopą lepiej. Szwy wyjętę, ale dalej kuśtykam. Zamieniłam ortezę na but, bo przez ten mróz stopa by mi chyba odpadła. Nie powiem boli jak wkładam stopę do środka, ale jak już przebrnę przez wkładanie buta - to potem jest OK. W niedzielę znowu idę na kontrolę. Ciekawe co teraz powie Pan Doktor. Jak długo jeszcze będę na wpół "niepełnochodząca".

Now a small report on my foot. The stitches are gone, but I am still limping. I've changed my orthosis to a shoe due to frost. I admit it hurts when I put my foot in but later is fine. On Sunday I have another check out. I will see what my doctor says.