poniedziałek, 7 listopada 2011

Wygrane candy

Ostatnio jestem rozpieszczana. Najpierw wygrałam candy u Tutinelli, od której wygrałam ciepły szyjookrywacz :). 

Paczuszka przyszła już jakiś czas temu, ale nie miałam czasu, żeby przysiąść do kompa i zrobić wpisy. Także cieplutki, zieloniutki szyjoocieplacz już do mnie trafił. 

A oto zdjęcia. Co prawda akurat córeczka nie chciała robić jako modelka - dała swojego nowego psiaka Bruno do sesji. Stąd pies, ale zapewniam, że to ja będę użytkowniczką tego cudownego neckwarmera, a nie pies. Żeby nie było :)



A przedwczoraj dowiedziałam się, że wygrałam kolejne candy - tym razem u Matyldy. Jestem ciekawa jakie cudeńka trafią do moich rąk. A że Matylda robi przecudnej urody kartki, to już nie mogę się doczekać. Może tym razem uda mi się zrobić jakieś przepiękne kartki na święta przed świętami :)))


Przy okazji przypominam o moim CANDY. Czas tika. Już tylko 6 dni do końca zostało.

9 komentarzy:

  1. gratuluje :D super ten ocieplacz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny ten otulacz. Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranej, teraz zima Ci nie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje wygranych:) szyjootulacz jest sliczny:)
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowności wygrałaś :)


    Organizuję zabawę RR. Zapraszam na mojego bloga :)

    http://lapetite-princesse.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń