piątek, 21 listopada 2014

Śnieg, śnieg, śnieg...

Właśnie wróciłam z wyjazdu służbowego i oto jaki widok miałam za oknem, gdy wstałam wczoraj rano. :)


A taki był za oknem, gdy przemieszczaliśmy się autem po drogach. 






Dodam tylko, że to było 550 km od mojego miejsca zamieszkania. Pisz, Łomża i okolice w kierunku Warszawy. Ale już 50 km od Wawy śniegu już nie było. Przynajmniej nie miałam takiego dysonansu patrząc na te wszystkie dekoracje świąteczne w sklepach :)

3 komentarze:

  1. Wspolczuje, u mnie te same paskudne widoki:( Byle do jutra, ma padac deszcz, wiec bialy badziew zniknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śnieg :) W Irlandii ostatni raz śnieg był w 2010r. przez 4 dni i to była dla nich zima 100-lecia. Ponoć ma być w tym roku-zobaczymy. A co do ozdób to u nas już od początku miesiąca prywatne domy ozdobione swiątecznymi lampkami,szopki w oknach itp. W sklepach po Halloweenie było Boże Nardozenie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wiodok, o ile siedzi się w domu :)U nas na razie pochmurno i bardzo wilgotno :)

    OdpowiedzUsuń