czwartek, 3 lutego 2011

Paczkowo i zakupowo

Dzisiaj dotarła do mnie paczka od Asi z blogu ESPRIT. Ehhhhh co to za przepiękny prezent. Normalnie cudo miód malina. Jakiś czas temu Asia przeczytała na moim blogu, że nie mam co czytać i ta kochana dziewczyna zaproponowała mi, że wyśle mi swoje książki, których już nie potrzebuje. Zrobiła mi zdjęcie książek, jakie ma. Ja oczywiście łapczywie poprosiłam o większość, ale w zamian wysłałam jej również zdjęcia moich książek, które mogę wysłać w zamian. Asia skromnie wybrała tylko 3. 

No i docieramy do sedna sprawy. Dzisiaj w końcu odebrałam z poczty paczkę. Olbrzymią paczkę - muszę dodać. Otwieram, a tam oprócz 8 książek!!! różne przydasie. Asia wysłała mi szpatułki na mulinki (a tego jak wiadomo nigdy nie za dużo), piękny, połyskujący różowy materiał (na pewno się przyda), do tego przepiękne, delikatne kolczyki i 4 koraliki do zrobienia naszyjnika, który będzie pasował do kolczyków przez nią zrobionych. Aaaa - dostałyśmy również świąteczne kalki na pisanki, ale moje dziecko już je zarekwirowało i nie sądzę, żeby doczekały świąt wielkanocnych, bo ona chce już teraz je zdobić :)



Asiu bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję. Naprawdę nie wiesz jak bardzo mnie ucieszyłaś tą przesyłką. Moja, w porównaniu z Twoją, wyda Ci się mega skromna. Jeszcze raz Ci dziękuję z całego serca. Mam teraz co czytać na kolejne dni.

I Sabinka patrz mam swój stosik - ot co! :)))) 


Przy okazji znalazłam zdjęcia prezentu dla Michasi, który otrzymałyśmy już dawno, dawno temu a ja gapa gdzieś przesiałam zdjęcia i nie pokazałam Wam co takiego dostałyśmy. Od Magdy, która robiła dla mnie prezent w wymiance jarzębinowej (niestety nie ma bloga) dostałam przepięknej urody szal w kolorze ciepłej jarzębiny. Przecudny. Oczywiście jako modelka robiła moja córeczka. Magdzie tak przypadła do gustu mała modelka, że postanowiła sama z siebie zrobić dla niej mini wersję szalika. Zdjęcia zrobiłam jak otrzymałyśmy paczuszkę, ale tak je skopiowałam, że nie wiedziałam gdzie je wrzuciłam. I w końcu się znalazły. Także modelka w całej krasie z własnym szalikiem. A może nie w całej krasie, bo postanowiła się wygłupiać i robić różne miny - od groźnych do dziwacznych. Pokażę Wam tylko kilka :).






A na koniec jeszcze pochwalę się małymi zakupami, które dzisiaj poczyniłam. Jak wiecie miałam okazję być w mieście i to bez auta, więc mogłam bez przeszkód pobuszować po pasmanteriach i sklepach z materiałami w centrum. Choć tak naprawdę niewiele z nich już pozostało. 

I tak zakupiłam białą kawnę 20-tkę oraz płótno i płótno :). Jedno ciemne, drugie jasne. Oba mają już przeznaczenie, ale na razie o tym pisać nie będę. Do tego zakupiłam.... kolejne płótno :) Tym razem w kolorze delikatnego kremu oraz taśmy. Szerszą i węższą, bo nie wiem jeszcze ile kratek zajmie mi mały aniołek. A materiał posłuży mi na uszycie woreczków na ubranka dla pewnej małej, maleńkiej panienki. Niedługo będą zdjęcia, bo aż mnie świerzbią ręce, żeby już usiąść i szyć. Kupiłam także sznureczek do tych woreczków i te tzw. ściągacze, czy jak je tam pies zwał - do zaciągnięcia sznurka, żeby się nie rozwiązywał. 


Poza tym parę kawalków filcu, koronki, pomponiki i kwiatuszki.


No to tyle. Więcej zakupów przez najbliższy miesiąc nie będzie. To i tak było wyjątkowo, bo w mieście bywam bardzo rzadko. A jak już jestem to i tak nie odwiedzam pasmanterii ani sklepów z tkaninami.

Ah, byłabym zapomniała - dostałam kolejne wyróżnienia, za które bardzo dziękuję. I zgodnie z własną tradycją - dalej ich nie przekażę :), a dlaczego - to już wyjaśniłam w poprzednim poście Ale naprawdę cieszę się, że doceniacie moje wypociny. To naprawdę cieszy. A podziękowania należą się Hanulek z blogu Krzyżykami malowanie oraz Kasi z blogu Krzyżykiem haftowane. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję.


A jeszcze żeby dopełnić pozostałe wymagania - powiem Wam co mnie czyni szczęśliwą.

Przede wszystkim to moja córeczka. Bez niej nie byłoby tak kolorowo, osiągnięte cele, które sobie postanowię. Poza tym możliwość oddawania się przyjemnością (czytaj haftowanie, szycie, wieczorne kąpiele w wannie z książką) i spotkania z przyjaciółmi. Wiadomo, że tych rzeczy jest o wiele więcej, ale te są te najważniejsze.

5 komentarzy:

  1. Patrzę :o) Jeśli o mnie chodzi :o)

    Stec i Menzel fajne , reszty nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że paczka się podobała :) bardzo się cieszę. Teraz pójdę rozesmiana spać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale stos... ;) Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same śliczności :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Малышка такая красивая

    OdpowiedzUsuń