wtorek, 15 marca 2011

Apdejt :)

Wciąż na nic nie mam czasu. Owszem hafcę, ale nawet nie mam czasu podejść na pocztę, żeby przesłać RR-y dalej. A że dzisiaj zostałam w domu, bo mi dziecię zachorzyło - to przynajmniej w drodze do lekarza mogłam nawiedzić pocztę. Chociaż jakiś plus choroby :).

A zatem dzisiaj w ilościach hurtowych to co od dawna u mnie zalega. Chyba zacznę od najstarszych.

Na pierwszy ogień idzie worek dla przedszkolaka - Martynki. Mam nadzieję, że się spodoba, bo mama jeszcze nie widziała. Worek nie miał być zbyt jasny, bo wiadomo jak to przedszkolaki. Ale też nie miało być zbyt ciemne, bo to w końcu panienka. Dlatego jak zobaczyłam ten materiał - bardzo mi się spodobał i mam nadzieję, że Martynce i jej mamie również przypadnie do gustu.


Z drugiej strony troszkę jaśniejsza wersja.


Tym razem zamiast aniołków, które były na woreczkach dla jej młodszej siostrzyczki, wybrałam małe wróżki. Jak dla mnie ta cała seria jest przeurocza.



Potem od dawna obiecana metryczka dla pewnego kawalera. Nie powiem - trochę się naczekał, ale dzisiaj w końcu trafiła do jego domu.


Niestety zdjęcie fatalnej jakości, ale robione późnym wieczorem. Klasycznie pranko w wersji poszerzonej, jeśli chodzi o dane dziecka.

I na koniec RR-y, które u mnie zalegają od świąt. Aż wstyd się przyznać. Ale w końcu udało mi się je dzisiaj wypchnąć dalej. Pierwsza kanwa Dany:



A druga kanwa Basi:



Mimo, że przyznaję się bez bicia - nie cierpię tych Gardensów, backstiche mnie dobijają. To jestem dumna z mojego słonika i papugi :)



A na koniec obie kanwy razem - dzisiaj poleciały do Lucynki. Przy okazji pozdrawiam :).



8 komentarzy:

  1. Zapraszam Cię serdecznie do zabawy "Moje małe tajemnice". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko śliczne:)nadal nie rozumiem o co chodzi z tymi rr:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyhaftowałaś te gardensy:-)
    Kontury rzeczywiście dobijające,a knoty (french) tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty mi tu nie ściemniaj! Jakie nie mam czasu? Idziesz jak burza!
    Zapraszam do zabawy! Szczegóły u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za komentarzyk i pewnie już Ci pisałam, że piękności tworzysz!Pozdrawiam.papa

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne rzeczy tworzysz! A ta metryczka jest śliczna, nie jest zbyt pracochłonna, a bardzo, bardzo słodka i wdzięczna. Nie spotkałam jeszcze tego wzoru :)

    OdpowiedzUsuń